Moja historia

Tu Aga.

Ciao Aktywnie to przestrzeń, o której marzyłam od lat. Powstała z fascynacji ciałem, ruchem i tym, jak wiele może zmienić świadoma praca z nimi.

Dziś tworzę tu miejsce, które łączy ruch, oddech, regenerację, warsztaty i społeczność — wokół jednej idei: żyć bliżej siebie i swojego ciała.

Ruch, natura i ludzie, przy których czułam się dobrze, były częścią mojego życia odkąd pamiętam. Moje ciało naturalnie woła właśnie za tym. I do tego samego wołamy w Ciao.

02

To było bardzo trudne uczucie — chcieć więcej, a jednocześnie czuć się zamkniętą we własnym ciele.

Od dziecka aktywnie realizowałam się sportowo. Z czasem jednak coraz mocniej zaczęłam odczuwać, jak niewygodne staje się porównywanie ciał, utożsamianie ruchu wyłącznie z wynikiem i ciągłe przekraczanie własnych granic. Radości z ruchu było coraz mniej.

Pojawiły się też kontuzje. Wady postawy, brak wspierającej pracy z ciałem, latami utrwalane napięcia oraz złe wzorce ruchowe i oddechowe zaczęły prowadzić do ograniczeń, które coraz mocniej czułam w swoim ciele.

„Nigdy nie zrobisz pełnego przysiadu z taką koślawością kolan."

„Kości już się zrosły."

„Ta skręcona kostka będzie odzywać się całe życie."Opinie specjalistów, które słyszałam lata temu

W pewnym momencie pomyślałam: skoro nie mogę ruszać się „prawidłowo" — będę ruszać się po swojemu. Intuicyjnie, bez ciągłego oceniania ciała.

I wtedy pojawili się odpowiedni ludzie, miejsca i doświadczenia. Przyszła ogromna radość z ruchu i tańca. Odwaga do nowych aktywności: longboardu, wspinaczki, ruchu poza schematem.

Zaczęłam otulać swoje ciało większym zrozumieniem i pierwszy raz naprawdę poczułam się w nim dobrze.

Jeśli to podejście jest Ci bliskie, zobacz, jak możemy się spotkać.

Zobacz możliwości
05

Ale mimo to ciało nadal wysyłało sygnały: ból, napięcie, przeciążenie.

Kolejni specjaliści nie potrafili wyjaśnić, dlaczego moje ciało wraca do bólu i przeciążeń. Miałam za sobą przepuklinę lędźwiową, siedzącą pracę w korporacji, intensywną pracę saunamistrza i prowadzenie zajęć sportowych dla dzieci.

Agnieszka Rocchetti na rowerze

W wieku 26 lat poszłam na wymarzone studia z wychowania fizycznego, specjalizując się w treningu przygotowania motorycznego, a później rozwijałam się w pilatesie, jodze, treningu personalnym i pracy z ciałem.

Z czasem doszły kolejne szkolenia — z zakresu LPF, tańca, treningu kobiet w ciąży i po porodzie, pracy z autonomicznym układem nerwowym oraz technik manualnych.

Zaczęłam łączyć wszystkie te elementy w całość — pracować z ciałem z ciekawością, odzyskiwać radość z ruchu i stopniowo przywracać mu siłę oraz swobodę. Z czasem dołączyła praca z oddechem i układem nerwowym, która domknęła ten proces.

08

Macierzyństwo było dla mnie kolejnym początkiem — a razem z nim początkiem Ciao Aktywnie.

Jeszcze mocniej pokazało mi, jak trudno w codzienności pozostać blisko własnego ciała i jak bardzo tego potrzebujemy. Na tym etapie zaczęłam też wspierać ciała kobiet w ciąży i po porodzie.

Dziś, spotykając się z Waszymi ciałami, niezmiennie spotykam się też z własną historią. I wciąż zachwyca mnie, ile ciało potrafi, kiedy zaczynamy z nim współpracować.

Moje doświadczenie pokazało mi, że uwolnienie się od bólu i odzyskanie lekkości w ruchu nie dzieje się przypadkiem. To proces, w którym ogromne znaczenie ma świadoma praca: technika, jakość ruchu i uważność na sygnały ciała.

Dlatego te wartości są obecne w każdej aktywności, którą proponuję w Ciao. Dlatego dziś uczę fundamentów — bo to one budują bezpieczną, mądrą i długofalową relację z ciałem.

— Agnieszka Rocchetti

Poznaj Fundament Zobacz, jak możemy się spotkać